Z kamerą wśród homeschoolers’ów

Opublikowane przez w Filozofia

Oto siedlisko – naturalna siedziba nielicznego podgatunku ludzkich szczeniąt, potocznie określanych jako homeschoolersi. To tu przebywają, rosną, żywią się i nabierają niezbędnych do życia umiejętności osobniki, które wybrały ścieżkę edukacyjną inną, niż zazwyczaj charakterystyczna dla tego gatunku.

Gawra

Młody samiec, powoli stawiający pierwsze kroki jako potencjalny przywódca stada, znajduje się w okresie intensywnego rozwoju, zwanego dojrzewaniem. Najczęściej można spotkać go w dwóch miejscach: w gawrze (będącej też miejscem nocnego spoczynku) oraz w przestrzeni roboczej (zwanej przez niektórych warsztatem, gdzie przygotowuje różnego rodzaju konstrukcje, stanowiące przedmiot jego zainteresowań i pasji).

Charakterystyczną cechą obserwowanego przez nas okresu życia tego osobnika, jest wzmożony apetyt, o czym świadczą pozostawione w przestrzeni gawry liczne ślady pożywienia oraz używane naczynia.

Naturalnym elementem rozwojowym jest także chaotyczne zagospodarowanie przestrzeni (czytaj „przewróciło się niech leży”), z którym młody samiec w sposób nieuporządkowany próbuje walczyć. Ostatecznie jednak poddaje się, tworząc wielopiętrowe i barwne konstrukcje złożone z różnorakich przedmiotów, odzieży i resztek produktów spożywczych.

Gawra młodego samca to przede wszystkim jednak miejsce spoczynku. Leże jest w każdej chwili w pełnej gotowości na przyjęcie mieszkańca gawry: okres intensywnego wzrostu wiąże się przecież z dużymi potrzebami przebywania w pozycji leżącej. W celu zmniejszenia wydatkowania energii, młody samiec opanował technikę „wszystko pod ręką”. Dzięki niej, z poziomu legowiska, jest w stanie dosięgnąć zarówno pożywienia, pomocy naukowych, ubrań, jak i elementów rozrywkowych, bez zbędnego otwierania szaf czy szuflad.

Ważnym elementem gawry jest trenażer wysiłku fizycznego (youtube). Umożliwia on zmęczonemu życiem intelektualnym osobnikowi, realizację długodystansowego treningu interwałowego palca prawej dłoni, godzinami rytmicznie wciskającego arcyważny przycisk „Next”. Tym samym, w opinii młodego samca, wyczerpując podstawę programową zajęć WF w zakresie gimnazjum.

Wnikliwy obserwator zauważy także codzienną walkę wewnętrzną samczyka: poczucie obowiązku wynikające z podjęcia wyzwania samodzielnej edukacji toczy bój z naturalną potrzebą prokrastynacji i nic-nie-robienia. Ewentualnie realizacji zajęć WF w pełnym bloku godzinowym. Niestety, walka z założenia jest nierówna i tylko w wyjątkowych sytuacjach dojrzewające osobniki są w stanie wygrać tę trudną batalię.

Dlatego też do akcji wkracza często samiec alfa, przywódca stada, który dyscyplinuje młodego samca, sprowadzając go na właściwą drogę samodzielnej edukacji. Na horyzoncie pojawia się jeszcze częściej dorosła samica. Ona również próbuje zachęcić młodego samca do wykonania zadania. Wspomniana walka jest jednak procesem ciągłym: tuż po wyjściu samicy czy samca alfa z gawry, młody samiec zapomina co przed chwilą usłyszał. Gubi się w tym, co właściwie ma zrobić i natychmiast przegrywa kolejną potyczkę w swojej wewnętrznej walce.

Ten swoisty taniec nad młodym samcem obserwujemy w okresie od jesieni, przez zimę, aż do wiosny.

W cyklach godzinnych.

Dziupla

Młoda samica jest mniejsza od młodego samca, choć znajduje się w podobnym stadium zaawansowania procesu zwanego dojrzewaniem. Jej dziupla częściowo przypomina gawrę młodego samca: również tutaj często można spotkać resztki pożywienia, konstrukcje wykonane z odzieży i innych przedmiotów, a także legowisko gotowe do odpoczynku.

Tu jednak częściej obserwujemy czynności zmierzające do uporządkowania przestrzeni. Być może różnice w dbaniu o otoczenie wynikają z różnicy płci, ale niektóre dowody i badania wskazują, że bardziej od płci na zachowania obserwowanych osobników wpływ mają także inne czynniki, na przykład charaktery.

Młoda samica częściej niż młody samiec opuszcza swoją dziuplę, emigrując czasowo do habitatów świata zewnętrznego, regularnie jednak wraca do miejsca spoczynku. Na co dzień w jej dziupli można zaobserwować rozłożone książki i inne pomoce naukowe, sugerujące zaangażowanie w samodzielną edukację.

Nie należy jednak zwieść się pozorom. Działania młodej samicy niejednokrotnie mają bowiem charakter pozorowania celowego: samiczka wie, że taki a nie inny charakter dziupli pozwala uśpić czujność dorosłej samicy i dorosłego samca, którzy dają się zwieźć wyglądem miejsca pracy.

Dzięki temu nie wykonują nad nią rytualnego tańca, obserwowanego zdecydowanie częściej w gawrze młodego samca.

Gniazdko

Trzeci przedstawiciel młodego pokolenia w siedlisku, to słabo jeszcze opierzone pisklę, które uczy się głównie przez obserwację starszych osobników. Nauka odbywa się pod kierunkiem i opieką rodziców: samca alfa, przywódcy stada i dorosłej samicy, parterki samca alfa. Gniazdko najmłodszego pisklęcia częściowo przypomina gawrę młodego samca i dziuplę młodej samicy, jednak widać wyraźnie, że jest to przestrzeń zajmowana przez osobnika dopiero zbliżającego się do etapu dojrzewania.

Tutaj także taniec dorosłych osobników odbywa się regularnie, choć ma nieco inny charakter niż w przypadku młodego samca. Dorosła samica, na zmianę z samcem alfa, zachęcają pisklę do podjęcia działań w kierunku samodzielnej edukacji, jednak stale pomagają mu i wspierają w tym działaniu.

Słabo opierzone pisklę ma jeszcze czas na rozwinięcie skrzydeł i podjęcie wyzwania, otoczone czujną opieką matki i ojca. Jednak wnikliwy obserwator biotopu zauważy, że niektóre elementy w gnieździe młodego pisklęcia zaczynają przypominać skrzyżowanie gawry i dziupli starszego rodzeństwa…

Nieliczne jeszcze konstrukcje odzieży i innych przedmiotów, resztki pożywienia i brudne naczynia niechybnie zwiastują nadchodzący etap dojrzewania.

Coda

Pytanie jak dorosłe osobniki poradzą sobie z etapem dojrzewania u całego potomstwa? Jakie środki zastosują w celu zapewnienia stadu dostępu do pożywienia, które w coraz szybszym tempie i coraz większych ilościach znika z paśnika zwanego lodówką? Czy uda im się przeciwdziałać katastrofie ekologicznej, niechybnie zagrażającej całemu stadu ze strony wielowarstwowych konstrukcji budowanych w gawrze młodego samca? Jak będą przeciwdziałać chaosowi, który małymi krokami wylewa się z gawry, dziupli i gniazda, stopniowo zalewając całe siedlisko?

Z racji rzadkiego występowania siedlisk opisanego typu, a tym samym zbyt małej ilości danych badawczych z tego zakresu, losy gatunku są dość trudne do oszacowania. Nie pozostaje nic innego niż dalsze prowadzenie bacznych obserwacji tej unikatowej osady i jej mieszkańców. Wyniki badań mogą pomóc określić, czy rzadki gatunek homeschoolers’ów ma szanse przeżycia, czy też grozi mu wyginięcie.

Być może warto rozważyć objęcie go ścisłą ochroną gatunkową…

UWAGA: Jakiekolwiek podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest całkowicie przypadkowe. Powyższa czysto metaforyczna forma literacka jest w pełni fikcyjna i wysoce ubarwiona w trosce o dobro narracji. Tak naprawdę homeschoolersi w wieku dojrzewania świetnie się uczą, są zorganizowani i bardzo dbają o zdrowie!

Podpis autora