Uwaga, bezcenna wiedza HR!

Opublikowane przez w Notatki

Uwaga, uwaga! Dzisiaj, specjalnie dla czytelników Pozytywy.pl, garść bezcennej wiedzy, której normalnie nie można znaleźć w gazetach lub tak po prostu wyciągnąć z agencji HR (po naszemu to byłby chyba ośrodek doradztwa personalnego). W normalnych okolicznościach za taką wiedzę trzeba zapłacić dużo zielonych papierków 🙂 , ale czego się nie robi dla wiernych czytelników.

Ad rem. Po wysłaniu krótkiego maila do kilku znajomych, którzy w różnych firmach odpowiedzialni są między innymi za rekrutację pracowników, dostałem od nich szczere (bo kumplowskie) odpowiedzi na proste pytanie:

Przyjmując ludzi do pracy w firmie, w której pracujesz, co chciałbyś, żeby umieli, znali czy potrafili kandydaci, którzy aplikują do Ciebie? Podaj pięć rzeczy, dzięki którym wartość kandydata do pracy w Twoich oczach rośnie.

Proszę zwrócić uwagę, że nie napisałem, czy chodzi mi o tak zwane umiejętności twarde (wiedzę na temat programowania, sprzedaży, projektowania czy design’u), czy też o inne cechy: pytanie postawione zostało w formie mocno otwartej. W odpowiedzi dostałem co następuje, okraszone kilkoma wtrąceniami:

Dyrektor departamentu usług
wiodąca spółka IT regionu CEE (5 – 10 tysięcy pracowników)

  • komunikacja – umiejętność ścisłego konstruowania myśli i wywodów oraz precyzyjnego ich wypowiadania
  • staranność i dbałość o szczegóły (to bardzo osobiste i specjalne dla mnie, ale skoro pytasz akurat mnie…)
  • myślenie strukturalne – zdolność do analizy zagadnienia, dekomponowania go na mniejsze, i rozwiązywania lub przekazywania ich, a następnie syntezy w rozwiązanie całości
  • dystans emocjonalny do pracy – tacy ludzie mniej się stresują, są bardziej przewidywalni, łatwiej nimi zarządzać
  • ciekawość – ciągłe pytanie „dlaczego?” – czyli ciągły, wielowymiarowy rozwój
  • odwaga – żeby się nie bali mnie czelendżować i mieli własne pomysły

Dla tych z Państwa, którzy akurat nie są z branży IT, służę uprzejmym wyjaśnieniem, że staropolskie słowo „czelendżować” oznacza „poddawać merytorycznej i konstruktywnej krytyce” 😉

Dyrektor artystyczny
globalna firma konsultingowa (500 – 1000 pracowników)

  • umiejętności / kreatywność – to jest podstawa, poza którą nawet nie próbuję. W niej się zawiera więcej cech, jak poczucie smaku, proporcji, dokładność, umiejętność sprzedania historii, pomysł, itp.
  • pasja/chęć rozwoju – nie gadam z ziutkami, którzy nie czują tego co robią

Kolejne wyjaśnienie. „Ziutek” (lub w wersji komplementarnej płciowo „smętna laska”), to osoba wykazująca deficyt cech, w które wyposażony jest kontrastujący po przeciwnej stronie skali „fajny koleś” 😉

  • zaangażowanie – bez tego żaden projekt nie ma szans, nawet jak jesteś level master: nie chcę kogoś, kto po prostu pobiera wypłatę

„Level master” w wolnym tłumaczeniu oscyluje pomiędzy „Yoda”, a „Chuck Norris”…

  • nieszablonowość – potrzebuję kogoś, kto nie szuka łatwych rozwiązań tylko szuka głębiej, pod prąd, nie zgadza się, sprawdza, komentuje, nie pozwala na „comfort zone”

„Comfort zone” oznacza „ciepłą wodę w kranie”

  • osobowość – inspiracja dla wszystkich, poszerzanie horyzontów, team-spirit

„Team-spirit” czyli duch zespołu, niekoniecznie alkoholowy

Dyrektor sprzedaży
globalna firma branży ubezpieczeniowej (100-150 tysięcy pracowników)

  • komunikatywny, to znaczy aby potrafił słuchać i mówić
  • odpowiedzialny, to znaczy jak powie, że coś zrobi, to to zrobi, a jak coś mu wypadnie, to i tak zrobi wszystko, aby to zrobić. I jak tak będzie próbował minimum 3 razy, i nadal nie zrobi, to da wtedy dopiero znać, że nie zrobił
  • optymista, to znaczy aby zawsze widział coś pozytywnego
  • lubi ludzi i da się lubić
  • lubi wiedzieć. Na przykład lubi wiedzieć co sprzedaje

Dyrektor departamentu badań i rozwoju
branża IT (5 – 10 tysięcy pracowników)

Jeśli pytasz ogólnie (nie precyzując o jaki profil kandydatów ci chodzi, czyli deweloperów, konsultantów, grafików, wdrożeniowców, projektantów, analityków?), to mogę się wypowiadać jedynie na temat cech osobowościowych. Jako kluczowe jest dla mnie:

  • zaangażowanie
  • poczucie odpowiedzialności za to, co realizują
  • wysoki poziom inicjatywy
  • chęć doskonalenia swojego warsztatu i, w związku z tym, możliwy do zaobserwowania progres

Progres – czytaj: nastawienie na rozwój

  • pozytywne podejście do życia

Właściciel firmy
branża turystyczna (1-10 pracowników)

  • uczciwość
  • rzetelność
  • chęci, czyli wytrwałość, upór, drive, motywacja

Drive, to byłoby wewnętrzny napęd i samosterowność do osiągania celów

  • kompetencje twarde zależą od działu: potrzebna odpowiednia wiedza merytoryczna

Były dyrektor korporacji IT
obecnie właściciel swojego biznesu, branża IT (1-10 pracowników)

  • umiejętności twarde wymagane na dane stanowisko
  • czy kandydat byłby osobą, z którą chciałbym się zakumplować
  • doświadczenie na podobnym stanowisku
  • komunikacja, zwłaszcza po angielsku
  • czy ambicje i plany na przyszłość korespondują z planami rozwoju firmy

Kierownik w branży IT
wykonuje z Polski pracę dla niemieckiej firmy (500 – 1000 pracowników)

  • samodzielność
  • inicjatywa
  • dociekliwość
  • wiarygodność
  • punktualność
  • techniczne: Linux shell, Java JMX, Excel Pivot, Oracle PL/SQL, HTML Ajax

Szefowa własnej działalności gospodarczej
branża tekstylna (1-10 pracowników)

  • pasja, zaangażowanie
  • wiedza z danej dziedziny
  • znajomość języków
  • nadawanie na tych samych falach (komunikacja)
  • kreatywność, otwarty umysł

Prawda, że fajne?

Jeżeli ktoś z Państwa sądzi, że pasuje do któregoś z wymienionych profili, to mimo iż pośrednictwo zawodowe nie należy do statutowej działalności portalu Pozytywy.pl, w drodze wyjątku obiecuję skontaktować zainteresowanych z poszczególnymi kierownikami poszukującymi kandydatów 🙂 . Proszę pisać do mnie korzystając ze strony Kontakt.

Jak wszyscy wiemy, publiczny system edukacji raczej nie uczy tego, co w zakresie umiejętności twardych powinni wiedzieć kandydaci do pracy w dowolnej branży. Zapytajcie kogo chcecie: kiedy abiturient przychodzi do pracy, postrzega się go z założenia jako żółtodzioba, który umie bardzo niewiele i przez kolejne lata będzie się musiał dopiero nauczyć, o co w zawodzie chodzi. Można by mieć więc nadzieję, że szkoła systemowa nauczy przynajmniej wymienionych powyżej umiejętności miękkich, mocno poszukiwanych przez biznes. To one bowiem de facto determinują wewnętrzną postawę i podejście do pracy każdego z nas.

Tak więc pytanie za sto punktów: które z powyższych cech podkreślonych na niebiesko myślicie Państwo, że Wasze dzieci wyniosą ze szkoły systemowej?

Wiem… Zdecydowana większość z nas skończyła szkołę. Jakoś sobie radzimy, prawda? Tak, zgadzam się w całej rozciągłości. Jakoś… Co jakiś czas przychodzi mi natomiast do głowy bardzo wywrotowa myśl: a gdybyśmy tak w młodości wzrastali w środowisku pozwalającym na prawdziwe rozwinięcie swoich talentów i pasji, to jak wielu z nas dzisiaj nie radziłoby sobie „jakoś”, tylko z siłą wodospadu rewolucjonizowało świat i prawdziwie kształtowało otaczającą nas rzeczywistość?

Zanim opublikowałem ten wpis, znajoma przeczytała szkic i zapytała, czy przypadkiem nie zależy mi na tym, żeby szkoły „produkowały” idealnych korpoludków, których potrzebują korporacje? Zdecydowanie nie. Uważam, że korpoludków produkują obecnie. A tym, czego potrzebuje świat, zarówno ten biznesowy, jak i naukowy, są ludzie pełni pasji, motywacji, wierzący w siebie, umiejący myśleć szeroko i holistycznie, analizować i syntezować, znakomicie komunikować się i prezentować swoje myśli oraz brać na siebie odpowiedzialność i konsekwencje. A kształcenia tych umiejętności, niestety, w edukacji systemowej znaleźć nie jest łatwo…

Niedawno miałem przyjemność otrzymać zaproszenie do udziału w Kongresie HR Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Podczas panelu „Biznesowe wymagania wobec HR”, przedstawicielka Harvard Business Review Polska, doświadczona dyrektorka marketingu, na pytanie kogo wolałaby do pracy, mając do wyboru kandydata „z postawą” oraz kandydata „merytorycznego, ale bez postawy”, stwierdziła z przekonaniem:

Zdecydowanie wybieram tego z postawą. Merytorycznych kwestii zawsze zdąży się nauczyć.

Podpis autora