Edukacja domowa ma tyle twarzy ile rodzin, które się na nią zdecydowały. Inaczej będzie wyglądać edukacja domowa u maluchów, a inaczej, gdy pod dachem mamy dorastające, samodzielne nastolatki.

Spotkania z mamami uczniów edukacji domowej pokazują różnorodność wyborów, złożoność decyzji, ale również sposoby realizacji tej formy edukacji.

W ramach cyklu Oblicza Edukacji Domowej, zapraszam serdecznie na spotkanie z Olą Rygiel (@wiecej_was_matka_nie_miala).

Ola jest mamą piątki dzieci, z czego dwoje uczy się w ED w liceum. Decyzja o edukacji domowej wcale nie była oczywista i choć sprawdza się przy starszych dzieciach, Ola nie zakłada, że tak będą uczyć się młodsze dziewczynki.

Będąc mamą sporej gromadki, Ola zdecydowała się na pozostanie z nimi w domu i wzięcie na siebie logistyki domowego ogniska.

W rozmowie opowiada o edukacji domowej z perspektywy mamy, która ma świadomość swoich systemowych naleciałości, a także o inwestowaniu w czas dla siebie i swoje przyjemności. Na miarę możliwości, jakie daje wielodzietność.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.